Tata


Tata: zatroskany, czasem uśmiechnięty,
dogląda, pilnuje, pracuje nocami...
Tak zwyczajnie dobry, tak zwyczajnie święty
chroni nas i Mamę jak anioł skrzydłami.
Chciałbym widzieć częściej, jak lata nad łąką
w szelmowsko skrojonym, anielskim kubraku,
albo jak się bawi starą gwiazd koronką,
jak beztrosko dynda ze mną na trzepaku...

TA TA TA TA ......

Chciałbym, żeby śpiewał z radości na płocie,
grzejąc w słońcu piękne, śnieżnobiałe skrzydła,
by Mu żaden diabeł nie grzebał w robocie,
żeby Mu ta rola anioła nie zbrzydła!
Chciałbym widzieć częściej, jak leży, wyspany,
jak w spokojną przyszłość patrzy jasnymwzrokiem
jak się, zakochany, uśmiecha do Mamy
Tata - anioł, młodszy z każdym nowym rokiem...